Kupiła dzisiaj sukienkę - śliczną sukienkę. Wydawała mi sie taka idealna... Kiedy wróciłam do domu postanowiłam ją przymierzyć jeszcze raz... sterczałam przed lustrem i płakałam - stałam gapiąc się na własne odbicie w srebrzystej tafli i zalewałam się łzami... Nie mogłam się opanować.

Dlaczego tak nienawidzę swojego wyglądu - ciała, twarzy, włosów...?? Czy zrobiłam coś tak złego, że teraz los w ten sposób sie na mnie odgrywa?? Czy może być coś gorszego niż nienawiść do samej siebie?? Jak można kochać kogoś innego, jeśli czuje się nienawiść do własnej osoby?? Czy ja w ogóle potrafię kochać??

Mnóstwo pytań - ale brak jakiejkolwiek odpowiedzi...
Name:

Komentarze: