|
Dzisiaj wpadłam do sklepu po mydło. Patrzę - a tu na stoisku TRUSKAWKI!! Pomyślałam - to jest to!! Na to mam ochotę! Będę jeść truskawki. Szybko odszukałam w głowie numerek... tak 35kcal/100g - mogę sobie pozwolić na kilka. I kupiłam opakowanie pięknych, czerwonych, wybieranych przez 10 minut truskawek. Wróciłam do domu, postawiałam je na stole i zaczęłam się im przyglądać... Truskawki jednak wcale nie są takie idealne... Niektóre mniej inne bardziej regularne... jedne mniejsze, drugie większe... jedne grube, okrągłe a inne podłużne i chude...
Nie jesteś idealna Truskawko - więc jak wszystko co nieidealne Ciebie też utopię w muszli. Jedna truskawka została - ta najładniejsza. Na pamiątkę ich smaku i łez które spowodowały. [edit] Lubię swój kręgosłup... ![]() . Name:
Komentarze: 15.05.2010, 13:57 :: 87.116.238.8 |