niektóre słowa wywołują we mnie niespotykaną wręcz agresję... ostatnimi czasy jest to słowo "bardzo szczupła"... No bo jak to jest być szczupłym?? Można być "względnie szczupłym", "raczej szczupłym", "szczupłym", "dość szczupłym", "bardzo szczupłym"... Ja podobno jestem "bardzo szczupła"... i mnie to denerwuje... Bo bardzo szczupła to nie znaczy chuda... Następnym razem kiedy ktoś mi powie "bardzo szczupła" to rzucę tym co będę miała pod ręką... Moja psycho mówi o mnie "bardzo szczupła"... i to też mnie drażni... w sumie chyba najbardziej drażni mnie to właśnie z jej ust.

Niby to tylko słowa. Niby wiem, co ma być przez nie wyrażone... a czuję się tak jakby mi ktoś mówił "ale jesteś gruba". 
Name:

Komentarze:

17.09.2011, 19:35 :: ownlog.com
suna
"Bardzo szczupła"? Mnie by to ucieszyło. Ja kiedyś usłyszałam, że jestem "trochę chuda i trochę gruba". Najpierw się wkurzyłam, ale po paru latach zobaczyłam, że to prawda, że to możliwe: po prostu na górze jest płaska (więc i chuda?) jakby mnie rozjechał walec, a na dole sterczy tłuste dupsko. Za to "bardzo szczupła", wg mnie, brzmi po prostu bardziej elegancko niż "chuda" (co zazwyczaj po prostu oznacza "przeraźliwie chudą").