Zaczęła się sesja... O niczym innym nie marzę - tylko o odrobinie spokojnego snu... Na razie to jednak nieosiągalne. Mam tylko nadzieję, że wysiłek przyniesie jakiś efekt...

Postanowiłam od marca wrócić do psychologa... W końcu trzeba stawić czoła rzeczywistości. Za długo już to wszystko trwa... A wielkimi krokami zbliża się kolejna rocznica... Jeszcze 15 dni...


Name:

Komentarze:

28.01.2009, 09:13 :: 78.131.191.183
lonely-ana
nie mogę iść bo nie mam z kim zostawić dziecka nawet na godź, jestem przybita w domu, sama ja i dziecko, poza tym mieszkam 30 km od mijsca gdzie mógłby być jakiś psycholog.....
od marca wracam na studia do krakowa, może wtedy.... zobaczę!!
chce zapomnieć o tym koszmarze ED, o anoreksji i całym tym gównie
ed-mojezycie.blog.onet.pl

27.01.2009, 14:52 :: 78.131.191.183
lonely-ana
chciałabym mieć moziwość pójścia do psychologa.....walcz o siebie
ed-mojezycie.blog.onet.pl

26.01.2009, 09:03 :: 217.8.176.30
paandalec
a moge zapytac jaka to straszna decyzja byla?

26.01.2009, 05:26 :: 77.114.124.212
paandalec
jaka rocznica?