ehh... minął mi kolejny dzień... Co mogę o nim napisać?? Że był udany? Że dobrze się czułam? Że czułam się źle? Nie... był to kolejny dzień który przemknął nie zawracając na siebie moje uwagi... Nie zauważyłam, że minął...

I tak jak ten jeden dzień mija całe moje życie - niepostrzeżenie...


Czasami sobie myślę - po co mi to wszystko? Tyle godzin nad książkami, nieprzespane noce, brak zabawy, nerwy?? Po co skoro i tak umrę?? Prędzej czy później, ale umrę...

...i kto wtedy pomyśli o tym, że za życia byłam zawsze przygotowana na zajęcia i ciągle niewyspana??
Name:

Komentarze: