|
Dzisiaj, a raczej już wczoraj był mój ostatni dzień w domu - czas wracać do Krk:( Słabo mi się robi na samą myśl. I to wcale nie dlatego, że w domu mi tak dobrze było! Ja po prostu nigdzie nie mam swojego miejsca. Kiedy jestem w Krk to tęsknię za domem jak wariatka, a jak jestem w domu to łapie doła... Gdzie tu logika?
Podsumowując mój świąteczny pobyt -równe dwa tygodnie rzygania -nauka do białego rana -zero chęci żeby gdziekolwiek wyjść Czy tak wyglądają święta normalnych ludzi?? Nie sądzę! Teraz nie pozostaje mi nic innego jak wrócić i zacząć naukę... sesja coraz bliżej, a ja już z nerwów sie cała trzęsę. Niestety... Znowu przede mną miesiąc nieprzespanych nocy i setki wypalonych papierosów. Pozytywne jest to, że nie będę miała na nic czasu, więc może i do łazienki nie będę zaglądać tak często. W czasie ostatniej sesji schudłam 5 kg... Oby i tak pod tym względem nie była gorsza!! Trzymajcie się ciepło!! Name:
Komentarze: 04.01.2009, 12:11 :: 78.8.16.220 04.01.2009, 09:16 :: 94.254.240.228 |