|
Mniej, mniej, mniej, mniej, mniej, mniej... i tym oto sposobem doszłam do moich dawnych 200 kcal... Ale stwierdzam, że chyba się starzeję, bo wystarczą 3 dni a mnie już jest słabo. Ale to nie jest takie najgorsze - mam w tym zakresie mnóstwo praktyki. Jako ratunek ostateczny nosze w torebce pół MilkiWay'a... 50 kcal samego cukru. Zawsze w ostateczności pomagało...
![]() . Name:
Komentarze: |