|
ehh... kończę naukę na dzisiaj... Życzcie mi powodzenia na dzisiejszym egzaminie - bo bez tego się nie obejdzie...
Chciałabym, żeby już były wakacje - chociaż w sumie do czego się spieszyć?? Cale spędzę w domu... no oprócz dwóch tygodni sierpnia... wszyscy znajomi gdzieś jadą... ale mnie nikt nie zaprasza... Ale ja im się wcale nie dziwię... Kto chciałby sobie psuć wakacje towarzystwem zgorzkniałej 21-latki?? Pewnie nikt... Więc będę spędzać czas czytając... może odświeżę mój francuski - strasznie dawno go nie używałam :/ ciekawe czy coś jeszcze pamiętam?? No i oczywiście jak co roku założenie na wakacje - doprowadzę się do porządku... Może tym razem mi się uda?? I w nowym roku akademickim wrócę odmieniona - cudownie chuda... Byłoby pięknie... Ale czy to realne?? Czy znacie kogoś kto z permanentnej bulimii z powrotem wpadł w anoreksję?? Wtedy miałam przynajmniej do siebie trochę szacunku... A teraz mój szacunek do siebie jest odwrotnie proporcjonalny do ilości wizyt w łazience... Zazwyczaj bardzo niski... żeby nie rzec - zerowy!! Ale mam co chciałam - w tą chorobę nie wpada się bez udziału własnej woli... Tak było łatwiej?? Można było jeść i nie czuć konsekwencji?? Wszystko do czasu... A teraz konsekwencje mnie przytłaczają... Name:
Komentarze: 23.06.2009, 20:47 :: ownlog.com 23.06.2009, 09:53 :: 89.229.18.180 |